JEST ŹLE!!!! to tak w jednym słowie. A jak to dokładnie wygląda? Będą liczby:
Wzrost: 169 -170cm.
Waga: 94,8 kg.
Co daje BMI : 32,5!!!!!!
czyli OTYŁOŚĆ (nadwaga jednak lepiej brzmi i pewnie wygląda)
Biust: 113cm.
Talia: 98cm ( ciężko to talią nazwać :-( )
Biodra: 123cm
Udo: 72 cm.
A wszystko to wygląda tak:
Jest mi wstyd wrzucać takie zdjęcia, ale niech to będzie kara i mam nadzieję na ostrzeżenie dla mnie. Liczę na to, że będę się zmniejszać we wszystkich wymiarach i że wyglądać też będę lepiej. Następne pomiary za tydzień w środę.
Ale chciałam się pochwalić od 3 tygodni nie jem słodyczy i ubyło mi prawie 2 kg. No dobra może coraz częściej dżemik się pojawia, ale dla mega słodyczożercy uważam, że jest nieźle.
I dzisiejsze menu: (musze napisać jeszcze o założeniach)
Śniadanie 6.30: owsianka z suszonym morelami ( bo deszcz więc trzeba sobie trochę słońca dodać) i orzechami laskowymi.
2 śniadanie ok 11: kromka z masłem i szynką, kromka z białym serem i dżemem, kawa z mleczkiem.
Obiad ok 16 : zapiekanka ziemniaczana z mięsem mielonym, papryką, cukinią ( mało dietetycznie :-P)
Przekąska 18: 1,5 kabanosa
Kolacja 21.30 ( zdecydowania za późno): brokuł, feta, słonecznik, jogurt naturalny z czosnkiem, kromka ciemnego chleba, kromka z bułki ( dojadanie po córce).
Oj i widzę, że błędów i grzeszków dużo a i jeszcze przekąsiłam ze 2 paluszki. Może właśnie o to chodzi w tym spisywaniu....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz