Już od dłuższego czasu obiecywałam sobie, że zrobię sobie badania. Ostatnie miałam robione po urodzeniu córki, czyli ponad trzy lata temu. Wybrałam dwa zestawy badań: ogólny i tarczycowy. Ten tarczycowy to z taką opcją, że może jest jakiś problem z hormonami, który byłby usprawiedliwieniem dla mojej wagi.
Przekonałam się dziś jak ważne jest śniadanie. Od dzieciństwa wpojona miałam, że z domu z pustym żołądkiem się nie wychodzi. Sama też wiem, że źle się czuję. Dziś wstałam o 6.30, a śniadanie jadłam dopiero po 9 i już miewałam momenty, że czułam, że zaczynam odczuwać słodycz w ustach co u mnie jest zapowiedzią zasłabnięcia.
Wyniki badań odebrałam przez Internet i oczywiście zaczęłam szukać co one mogą znaczyć. Większość parametrów mam w normie, choć często przy dolnej granicy. Poza normą mam OB, czyli jakiś stan zapalny. Podwyższony cholesterol całkowity i ten "zły". Dodatkowo jakieś ciała ketonowe w moczu, czyli kolacja wczoraj to za mało bo mój organizm odbiera to jak głodzenie. Tarczyca super, więc nie ma usprawiedliwienia na moją wagę innego niż obżarstwo. No cóż trochę doła złapałam :-( Zastanawiam się czy nie skonsultować tych wyników z lekarzem.
Przekonałam się dziś jak ważne jest śniadanie. Od dzieciństwa wpojona miałam, że z domu z pustym żołądkiem się nie wychodzi. Sama też wiem, że źle się czuję. Dziś wstałam o 6.30, a śniadanie jadłam dopiero po 9 i już miewałam momenty, że czułam, że zaczynam odczuwać słodycz w ustach co u mnie jest zapowiedzią zasłabnięcia.
Wyniki badań odebrałam przez Internet i oczywiście zaczęłam szukać co one mogą znaczyć. Większość parametrów mam w normie, choć często przy dolnej granicy. Poza normą mam OB, czyli jakiś stan zapalny. Podwyższony cholesterol całkowity i ten "zły". Dodatkowo jakieś ciała ketonowe w moczu, czyli kolacja wczoraj to za mało bo mój organizm odbiera to jak głodzenie. Tarczyca super, więc nie ma usprawiedliwienia na moją wagę innego niż obżarstwo. No cóż trochę doła złapałam :-( Zastanawiam się czy nie skonsultować tych wyników z lekarzem.
A teraz dzisiejsze menu:
9.15 serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem, 2 kromki chleba z soją, kawa z mlekiem.
13.00 surówka marchewka+brzoskwinia.
16.10 pierogi ruskie z masłem (9 szt) - jakoś dziwnie się po nich czułam.
20.00 sałatka: miks sałat, cebula, papryka, kukurydza, ser feta, oliwki, miks ziaren, oliwa, chleb z soją.
9.15 serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem, 2 kromki chleba z soją, kawa z mlekiem.
13.00 surówka marchewka+brzoskwinia.
16.10 pierogi ruskie z masłem (9 szt) - jakoś dziwnie się po nich czułam.
20.00 sałatka: miks sałat, cebula, papryka, kukurydza, ser feta, oliwki, miks ziaren, oliwa, chleb z soją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz