Dziś krócej w pracy i choć za oknem śnieg jakoś tak powoli czuć zbliżającą wiosnę. A jak wiosna to porządki! Przy dzisiejszej pogodzie mycie okien odpadało. Padło więc na ubrania. Dziś tylko część przejrzałam. A ja "chomik" jestem, więc dużo ubrań trzymam "bo szkoda", " bo może kiedyś się w nie zmieszczę". Dziś do kosza poszło trochę ciuchów, ale takich co mi się już nie podobają lub mają mocno określony krój, który już dawno wyszedł z mody. Ale trochę ciuchów, takich bardziej klasycznych w mniejszych rozmiarach zostawiłam. Mam nadzieję, że niedługo ubrania w rozmiarach 46-44 będą na mnie a nie w szafie. :-)
A i dziś kupiłam nowy dzbanek ze szklaneczkami. Od razu wypróbowałam robiąc wodę z mandarynką. Pyszna odmiana. :-)
A i dziś kupiłam nowy dzbanek ze szklaneczkami. Od razu wypróbowałam robiąc wodę z mandarynką. Pyszna odmiana. :-)
Dzisiejsze jedzonko:
6.45 owsianka z rodzynkami i morelami ( trzeba pomyśleć o jakiś orzechach).
11.00 chleb razowy owsiany (1), wędlina, papryka, ogórek kiszony, kawa z mlekiem.
15.00 szpinakowe kluski.
17.30 kawa z mlekiem.
20.00 pizza (2 kawałki, a wcześniej byłyby 4), lampka wina.
6.45 owsianka z rodzynkami i morelami ( trzeba pomyśleć o jakiś orzechach).
11.00 chleb razowy owsiany (1), wędlina, papryka, ogórek kiszony, kawa z mlekiem.
15.00 szpinakowe kluski.
17.30 kawa z mlekiem.
20.00 pizza (2 kawałki, a wcześniej byłyby 4), lampka wina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz